Jeśli korzystasz ze stocków, to musisz to przeczytać

Wiesz na pewno lepiej od nas, że gry w zasadzie nie opłaca się tworzyć w całości od zera. Czasem po prostu trzeba posiłkować się bankami utworów, żeby nie marnować czasu i pieniędzy na coś, co zostało już zrobione.

Zalety korzystania z serwisów stockowych

Do zalet korzystania ze stocków należy na pewno oszczędność czasu i uproszczenie procesu wydawniczego. Internet pozwala na korzystanie z zasobów znajdujących się w zasadzie na całym świecie. Nie trzeba  podpisywać kontraktów, negocjować, przeprowadzać poszukiwań czy castingów. Szybko, łatwo i …

Wady korzystania z serwisów stockowych

Istnieje też druga strona medalu. Korzystanie z serwisów nie zwalnia producentów gier z obowiązku uzyskania licencji na użycie tak pozyskanych utworów w grze. Dopuszczalny sposób wykorzystania takich utworów jest określony w regulaminie serwisu, który stanowi umowę pomiędzy użytkownikiem a serwisem. To w tym dokumencie szukamy informacji o tym, co z pobieranymi utworami możemy robić. Tam są opisane warunki udzielanej nam licencji.

Tu sprawa się komplikuje. Nie istnieje jeden uniwersalny wzór regulaminu. W dodatku regulaminy te tworzone są pod różnymi porządkami prawnymi. Zwykle w zależności od tego, z jakiego kraju pochodzi podmiot zarządzający serwisem. Różnice mogą być spore. Przykładowo w Polsce jednym z elementów koniecznych w przypadku udzielania licencji jest wymienienie w umowie pól eksploatacji, czyli obszarów wykorzystania utworu, na które godzi się licencjodawca. Tymczasem prawo anglosaskie, czyli takie jak obowiązuje np. w Stanach Zjednoczonych, w ogóle nie zna takiego pojęcia.

Co powinno znaleźć się w regulaminie banku utworów

Co zatem powinno znaleźć się w regulaminie stocku, aby zapewnić producentowi gry spokojną eksploatację?

Po pierwsze, dobrze by było, jeśli licencjodawca w regulaminie wprost przewiduje możliwość wykorzystania danego utworu w grze. Zdarzają się takie dedykowane serwisy, które w warunkach licencji zawierają na przykład takie stwierdzenie:

„W przypadku dokonania Opłaty Licencyjnej, Licencjobiorca nabywa prawo do Synchronizacji Utworów Muzycznych wykazanych w Zamówieniu z następującymi Dziełami Licencjobiorcy:
(…) gry i aplikacje przeznaczone na wszystkie urządzenia w szczególności komputery, konsole gier, telefony, smartfony i urządzenia mobilne.”

Jeśli licencjonowany utwór planujesz nie tylko zsynchronizować, ale też dostosować do swoich potrzeb, to w regulaminie powinna być informacja o możliwości wprowadzania zmian do utworu – jego modyfikacji, skracania, itd. W prawie autorskim mówimy w takiej sytuacji o „udzieleniu zezwolenia na tworzenie utworów zależnych”. Utworów zależnych, czyli bazujących w dużej mierze na jakimś innym utworze.

https://unsplash.com/photos/Jv3QGa_gVTI

W przypadku pobierania utworów muzycznych, przeznaczonych do tzw. synchronizacji z naszym dziełem, należy zwrócić uwagę na to, aby regulamin określał m.in. ilość utworów, z którymi możesz dany utwór stockowy zsynchronizować (najczęściej jest to 1) oraz ilość dozwolonych udostępnień (najlepiej, aby była nieograniczona). Dobrym przykładem synchronizacji jest wykorzystanie piosenki jako podkładu muzycznego w trailerze gry. W tym przypadku nie modyfikujemy utworu w żaden sposób, a jedynie łączymy go z innym dziełem.

To tylko niektóre z postanowień, na które trzeba zwrócić uwagę czytając regulamin serwisu stockowego.

Oświadczenia i zobowiązania serwisu

Na koniec warto również zwrócić uwagę na to, co zapewnia użytkownikom właściciel serwisu.  Najbardziej pożądana sytuacja to taka, w której w regulaminie jest oświadczenie, że serwis bierze na siebie odpowiedzialność za wszelkie wady prawne licencjonowanego utworu. Czyli że właściciel serwisu stockowego odpowiada za to, że utwór ten faktycznie posiada wszelkie cechy umieszczone w opisie i w regulaminie.

Tymczasem najczęstsze wady i problemy, jakie można napotkać przy korzystaniu z utworów stockowych to brak pewności co do zgody rzeczywistego autora na umieszczenie utworu w serwisie lub na takie wykorzystanie utworu, jakie mamy opisane w licencji. Ryzykowny jest też brak pewności co do zgody modeli uwiecznionych na zdjęciach do wykorzystania ich wizerunku lub odnośnie zgody właścicieli znaków towarowych inkorporowanych w utworach.

Często mamy do czynienia z sytuacją, w której banki zdjęć (lub banki innych assetów), w ogóle wyłączają swoją odpowiedzialność za tego typu wady prawne. Zaznaczają przykładowo w regulaminach, że nie biorą odpowiedzialności za wykorzystywanie przez użytkowników concept art’ów. To częsta sytuacja, gdy concept art zawiera w sobie znaki towarowe (np. koncepty samochodów, które często wzorują się na istniejących modelach aut). Jest to z niewątpliwie kolejna wada korzystania z banków utworów.

Ponadto, brak możliwości negocjowania treści regulaminu i dodania pożądanych oświadczeń i zapewnień od licencjodawcy.

To wszystko znacząco osłabia bezpieczeństwo oraz pewność co do legalności użycia utworów zamieszczonych w takich serwisach. Trzeba bowiem pamiętać, że serwis stockowy jest w tym przypadku tylko pośrednikiem pomiędzy użytkownikiem a autorem danego utworu. A tylko ten ostatni posiada pełną wiedzę na temat procesu twórczego i posiadanych zezwoleń na wykorzystanie uwiecznionych w utworze elementów.

To wybór kilku tematów, z którymi mierzymy się na co dzień weryfikując regulaminy stocków, które mogłyby – przynajmniej potencjalnie – zasilić swoim kontentem gry video.

Jeśli masz podobne problemy lub zastanawia cię, co jeszcze ze stockiem mogłoby pójść nie tak, to zapraszamy do kontaktu.

 

Skomentuj